Wyśmierzyce - Suski Młynek - Białobrzegi (19 czerwca 2007)
Krótka łatwa i przyjemna trasa. Szedłem nią na rajdzie z PSP 28.
Momentami naprawdę ładne widoki na Dolinę Pilicy.
Wysiedliśmy w Wyśmierzycach na ulicy 15 stycznia. Stąd udaliśmy się na południe, przekroczyliśmy główną szosę
i poszliśmy prosto aż do ujęcia wody. Następnie w lewo. Powoli wychodziliśmy z Wyśmierzyc. Polną utwardzoną drogą zaczęliśmy powoli piąć się w górę
i lekko wykręcać. Po chwili można było patrząc w lewo podziwiać piękne widoki okolic. Z lewej pojawił się w końcu skromny las a z prawej pola.
Droga wykręciła w lewo i po chwili w prawo. Następnie skręciliśmy nią w lewo, w kierunku widocznych zabudowań.
Weszliśmy do Woli Kożuchowskiej. Przeszliśmy wieś prosto i dotarliśmy do szosy
przy której stał krzyż. Nią kawałek w lewo, do kolejnych zabudowań. Na zakręcie drogi poszliśmy w prawo przy byłej remizie, do Kożuchowa.
Droga nasza lekko meandrowała. Przeszliśmy nią wieś i weszliśmy do kolejnej - Witoszyna. Tutaj zatrzymaliśmy się przy sklepie koło remizy strażackiej.
Następnie poszliśmy jeszcze kawałek prosto. Zeszliśmy z szosy idąc na wprost na zakręcie w lewo. Wkroczyliśmy w las
i poszliśmy szeroką rozjeżdżoną drogą. Po kilkunastu minutach wyszliśmy z lasu przy kopalniach piachu. Droga przeprowadziła nas między nimi i doprowadziła do cmentarza w Jasionej. Za cmentarzem ledwo widoczny
zabytkowy kościół. Drogą odbijającą lekko w lewo od cmentarza odeszliśmy i wkroczyliśmy w końcu na szosę. Nią prosto przez wieś. Minęliśmy
staw z prawej i sklep i niebawem doszliśmy na zakręt drogi. Teraz prosto. Wyszliśmy z Jasionnej i znów weszliśmy w las.
Dalej kroczyliśmy drogą wykręcającą lekko w prawo.
Dotarlismy do działek w lesie. Jeszcze kawałek prosto i na skrzyżowaniu przy działkach wybraliśmy drogę
w lewo, wedle ogrodzenia. Minęliśmy ogrodzony dom z lewej i po kilku minutach stanęliśmy przy rzece. Mostkiem za szlakiem niebieskim przeszliśmy na drugą stronę.
Byliśmy w Suskim Młynku. Przeszliśmy przez wieś prosto i znów dotarliśmy do lasu ale teraz szliśmy jego skrajem.
Na początku między drzewami groby z 1943 roku. Droga zaprowadziła nas do Suchej. Weszliśmy do wsi - nadal za znakami - i odbiliśmy w prawo
do głównej szosy. Teraz w lewo i do sklepu. Odpoczynek. Zachmurzyło się.
Chwilę później szliśmy dalej główną szosą, mijając z prawej wysokie ogrodzenie z kamieni.
Po ok. 500 metrach na skrzyżowaniu przy kapliczce zeszliśmy z szosy w lewo, w ulicę przedłużającą się w polną drogę. Tu zaczęło na chwilę padać.
Przedarliśmy się przez pola i weszliśmy w las. Droga nasza wykręcała w prawo. Jeszcze kawałek szliśmy ze szlakiem a następnie za znacznym rozwidleniem i zakrętem
zeszliśmy ze szlaku ścieżką w prawo. Prześliśmy przez las, wychodząc na jego drugim skraju. Skrajem w lewo do Banaszki - brzozowego lasku. Przy nim w prawo i na osiedle domków jednorodzinnych.
Zaczęło się chmurzyć coraz bardziej. Weszlismy do Białobrzegów i uderzylismy na ul. Rzemieślniczą. Teraz w prawo do Krakowskiej.
Trasę skończyliśmy na przystanku PKS.
Oto i mapka z przebiegiem trasy (czerwona linia) [tutaj]